Betis celuje w pewne zwycięstwo na własnym terenie
Real Betis przystępuje do czwartkowego starcia na Estadio de La Cartuja jako jeden z głównych faworytów do triumfu w tegorocznej Lidze Europy. Forma zespołu Manuela Pellegriniego robi wrażenie – tylko dwie porażki w ostatnich osiemnastu meczach oraz solidna pozycja tuż za czołówką La Liga potwierdzają stabilność i jakość drużyny. Betis od lat uchodzi za niezwykle groźny zespół przed własną publicznością, a statystyki europejskie tylko to potwierdzają: zaledwie jedna porażka w ostatnich 20 meczach u siebie i trzy kolejne spotkania bez straty bramki.
Utrecht przyjeżdża do Sewilli w głębokim kryzysie
FC Utrecht ma za sobą znacznie trudniejszy okres. Holendrzy zdobyli zaledwie jeden punkt w pierwszych czterech kolejkach fazy ligowej Ligi Europy, a ich bilans gier przeciwko hiszpańskim drużynom jest wyjątkowo niekorzystny. Dodatkowo Utrecht pozostaje bez zwycięstwa w 14 kolejnych meczach grupowych w europejskich rozgrywkach, co doskonale oddaje skalę problemów drużyny. Ich ostatnie ligowe spotkanie, remis 1:1 z Telstar, niewiele zmienia w ogólnej narracji – Utrecht nie jest drużyną zdolną do regularnej walki z silniejszymi przeciwnikami na arenie międzynarodowej.
Atut własnego stadionu i ofensywa Betisu powinny zrobić różnicę
Różnica jakości między obiema drużynami jest wyraźna, a atut La Cartuja powinien dodatkowo przechylić szalę na stronę gospodarzy. Betis prezentuje dojrzały styl gry, potrafi kontrolować tempo i regularnie stwarzać sytuacje bramkowe. Wobec słabości Utrechtu oraz ich fatalnych wyników w Europie trudno spodziewać się innego scenariusza niż zwycięstwo Realu Betis. Nasza prognoza to wygrana gospodarzy oraz co najmniej dwie bramki w meczu, gdy Verdiblancos postarają się wykorzystać każdą lukę w defensywie przyjezdnych.
