Niespodziewany lider szwajcarskiej Super League – Thun – podejmuje w czwartek na Stockhorn Arenie siódme w tabeli Lausanne Sport w ramach 24. kolejki. Beniaminek, który jeszcze niedawno celem miało spokojne utrzymanie, dziś jest absolutną rewelacją sezonu i prowadzi z przewagą 11 punktów nad Lugano po 23 meczach.
Drużyna Mauro Lustrinelliego jest w gazie — sześć zwycięstw z rzędu, a ich ofensywna, odważna gra pozwoliła im zdobyć najwięcej bramek w lidze. Po grudniowym potknięciu z St. Gallen (0:2) nadeszła reakcja godna pretendenta do tytułu. Thun wygrał ostatnie sześć meczów: m.in. z Grasshoppers (3:1), Young Boys (4:1), Basel (2:1) czy Servette (3:1).
Co ważne, zespół z Berno-Oberland imponuje też u siebie — Stockhorn Arena stała się jedną z najtrudniejszych twierdz w lidze. Gospodarze celują w piąte domowe zwycięstwo z rzędu i jedenaste w sezonie.
Lausanne z zadyszką i fatalną historią wyjazdów do Thun
Lausanne Sport wraca do gry po serii trzech meczów bez wygranej, w których zdobyło zaledwie dwa punkty. Po efektownych triumfach z Servette (1:0) i Young Boys (3:1), forma ekipy Petera Zeidlera ponownie spadła — co sprawia, że klub pozostaje cztery punkty za czołową szóstką.
Sytuacji nie poprawia fatalna historia wyjazdów do Thun. Lausanne nie wygrało tam od 2017 roku, a wcześniejszy triumf musiało wywalczyć… po 15 latach przerwy. W sierpniu również poległo na terenie obecnego lidera.
Goście mają też swoje problemy kadrowe — kilku kluczowych zawodników (Abdallah, N’Diaye, Bair) pozostaje poza grą, a Morgan Poaty jest wątpliwy. W ofensywie liczyć będą głównie na Diakité, który jednak nie trafił w dwóch ostatnich meczach.
Prognoza: Thun kontynuuje marsz po mistrzostwo
Wszystkie argumenty przemawiają za gospodarzami. Thun gra ofensywnie, pewnie i skutecznie, a Stockhorn Arena od miesięcy daje im przewagę. Lausanne przyjeżdża osłabione, bez formy i z fatalnym bilansem historycznym.
Tip: 1 — wygrana Thun.
